piątek, 25 grudnia 2009

Christmas Special

Z okazji nadchodzących świąt chciałem się z czytelnikami podzielić moim małym modelarskim marzeniem. W chwili obecnej mój warsztat pracy mieści się na uniwersalnym biurku, co powoduje nieopisany wręcz bajzel i straty sporej ilości czasu na sprzątanie i rozkładanie materiałów,

Marzy mi się blat roboczy ze sklejki czy OSB, z półeczką na farby, dużym blatem, na którym figurki mogłyby w spokoju czekać na swoją kolej, oświetlone przez 2-3 porządne lampki. Owo biurko będzie posiadać sporą szufladę na materiały modelarskie a obok niego stałyby sobie narzędzia. W niedalekiej odległości od owego zestawu postawiłbym sobie gablotę, gdzie stałyby najbardziej udane moje modele, oraz półkę, gdzie stałyby te nieco mniej udane.

I najważniejsza sprawa. Obok tegoż biurka stałoby drugie, identyczne, dla mojego ZŁOnka:*

Przy okazji tej notki chciałem wszystkim moim czytelnikom życzyć Spokojnych i Radosnych Świąt. Niech wam Szczęście sprzyja w kościach :D

Za dużo Top Gear... zdecydowanie za dużo.

Czas nadszedł na kolejną notkę we wkrętach niepowiązanych

Dziś będzie o drogach. Kolejne rządy mamią nas planami budowy autostrad o łącznej długości równej trasie rajdu Paryż-Dakkar, z czego rocznie powstaje odcinek o długości toru gokartowego. Powiedzcie mi, po co nam te wypasione drogi skoro nie będzie się dało po nich jeździć? Co z tego że mam dwa super mega równe pasy nowego asfaltu skoro na obu z nich jadą ciężarówki prowadzone przez kierowców rencistów, którzy uważają że odpowiednią prędkością jest prędkość marszowa żółwia stepowego? To nie jest najgorsze. Z każdej autostrady w końcu trzeba zjechać. A na każdym zjeździe w końcu trafi się gość, który jak zjedzie z autostrady to dochodzi do wniosku, że musi natychmiast na nią wrócić, a najlepszym sposobem jest zawrócić! Pewnie, takich ludzi jest bardzo niewielu, bo większość leży na OIOMie i pije drinki na bazie czystej glukozy. A te niedobitki, które jeszcze nie wprasowały swojego starego Opla Kadeta pod ciężarówkę zawsze jakoś zjadą z autostrady przed wami.

Tak Blondkrowo w srebrnym Lanosie, ciebie też mam na myśli.

czwartek, 10 grudnia 2009

Realizacja planów, odkurzanie działów :D

Eony temu obiecałem Gremilemu, że zrobię mu domek krasnoluda. Czas (najwyższy) zacząć spełniać obietnicę :D. Owy domek będzie wykonany w standardowy dla mnie sposób ze standardowych materiałów. Jednocześnie planuję wykonać jedną makietę dla siebie ( zrujnowana wieża do zakurzonego projektu Regensburg) i dokończyć domek Maga (z owego projektu). A że ostatnio mam totalnego lenia do pędzelków jest nadzieja że makiety będą powstawać szybko :D

darmowy hosting obrazków

wtorek, 8 grudnia 2009

Nieregularny raport malarski VII

Cóż, ostatnimi czasy studia wyciskają ze mnie sporo czasu, także całe niemal siły modelarskie przeniosły się na domek krasnoluda. Raport malarski naprawdę skromny L

- Balthasar Gelt (ledwie zaczęty )
- Kurt Helborg (zaczęte malowanie)
- Karl Frans (nie do końca sklejony, podkład)

Lord/ Heroes
- Battle standard bearer (poziom 2+)
- 3 magów (3x poziom 2+)
- Capitan with GW (poziom 2+)
- Capitan F/M (plastikowy zestaw, poziom 2)
- Elector Count (podkład)
- 2x Master Engineer (1 poziom 2+, jeden podkład)
- 3x Warior Priest(3 x poziom 2+)
- General on Griffon (poziom 2+)
- War altar (zaczęte malowanie)
Gamezone
- Capitan (podkład)
- Warior Priest (Poziom 2+)
- Arcymag (nie ruszony)

Core
- 60 State troops (20 poziom 2, 21 poziom 1, 19 podkład)
- 44 strzelców (17 poziom 2, 8 poziom 1, 5 zaczętych, 15 podkład,)
- 26 Rycerzy (8 poziom 2, 8 rozpoczęte malowanie, 10 do przeglądu i w większości do czyszczenia)
- 12 łuczników (1 poziom 1, 5 podkład, 6 czystych)

Specjal

- 25 Greatswords (25 poziom 2,)
- 6 Pistoleciarzy (podkład)
- 6 Outriderów (5 poziom 1, 1 podkład)
- 4 Great Cannon/ Mortar ( 3 maszyny poziom 2, jedna maszyna w podkładzie obsługa 3 x poziom 2, 9 x podkład)
Rare
- 2 Helblaster (2 poziom 2, obsługa 1x poziom 2, 3 x poziom 1, 2 x podkład)
- 2 Steam Tank (1Pomalowany, 1 czysty)
- Gigant (podkład)
Ogry (rozpoczęte konwersje)

niedziela, 6 grudnia 2009

Paranolmalny pech w rzutach

Cóż, ten raport będzie krótki

Turniej Silezja Wars w kulturalnym domu kultury na Giszowcu. Ponieważ mam dość obrywania klimatem wystawiam brygadę pancerną. Pierwsza bitwa z DE prowadzonymi przez jakiegoś dzieciaka. Na dzień dobry pada Welonka potem przez moje masakryczne rzuty reszta armii. Ciekawsze motywy – działo leci po czterech celach w tym hydrze wroga – 3x1 na kościach L zamiast wbicia kilku ran na bestii ginie jedna harpia. Potem czołg wbija się w potwora, zadaje JEDNĄ ranę. Odechciało mi się… 19;1 w plecy

Kolejna bitwa z TK. Pierwsze moje spotkanie z tym cholerstwem sprawia, że na dzień dobry tracą 300 pkt bez mrugnięcia okiem. Potem znowu feeria masakrycznych rzutów (np. 5 AS na 2+, 4 x1 i 2…) co nawet zauważa mój przeciwnik

„2 bitwa, vs. Empire, czyli to co skorpiony lubią najbardziej, do tego wręcz paranormalny pech w rzutach przeciwnika. 18:2.”

Generalnie jedyne co mi się w tej bitwie ładnie udało to zabicie 3 rydwanów jednym strzałem z czołgu… i ołtarz który trzymał dzielnie 3 skorpiony i rydwan przez 4 tury by polec w 6 turze ;(

Generalnie 2 spostrzeżenia

Dzieciak grający dłużej ode mnie wystawia połowę armi DE modelami HE a 20% modeli to podstawki – hańba i wstyd.

Dwa – rozpa do przemodelowania, i do wprawienia się, jestem totalnie jeszcze nie ograny L

I na koniec optymistyczny akcent. W czasie 2giej bitwy z sąsiedniego stołu pada donośne stwierdzenie – Rzucam „Przykazanie Mosiądzu”… (na sali zapadła cisza poparta póxniej salwą śmiechu)

Domek krasnoluda XV Epilog

Domek ukończony i wręczony. Po ukończeniu prac wiem już, że parzę rzeczy zrobiłbym inaczej, lepiej, szybciej i łatwiej. No, ale ważne, że solenizantce się spodobał. Przy okazji na zdjęciu spora część Słoneczkowej kolekcji :D

 

poniedziałek, 30 listopada 2009

War Altar VI - operation code name "Welonka"

Obecnie moja welonka prezentuje się mniej więcej tak

darmowy hosting obrazków

Oczywiście nie może być idealnie i już konieczne są poprawki. Po pomalowaniu kolorów podstawowych umyśliłem sobie, że figurka lectora będzie na magnesach, i po zejściu Welonki będzie przekładana na normalną podstawkę… no i teraz musze raz jeszcze pomalować podstawę rydwanu…

A teraz skąd nazwa Welonka? Ano z rozmowy z moim Słoneczkiem

Ja (24-11-2009 12:34)
mać...
Ja (24-11-2009 12:34)
Spieprzyłem jedną tarczę na ołtarzu:(
Słonko (24-11-2009 12:34)
oj, ratuj!
Ja (24-11-2009 12:35)
nie da rady
Ja (24-11-2009 12:35)
Namalowałem pierwszą kometę
Ja (24-11-2009 12:35)
i wygląda jak Welonka :(
Słonko (24-11-2009 12:35)
hahaha :D

poniedziałek, 23 listopada 2009

Domek krasnoluda XIV i 1/2 :P

Domek krasnoluda został skończony i wręczony w terminie. Solenizantka ucieszona, prezent już zdobi jej półeczkę. Ostatnia notka z tego taga będzie za tydzień jak zrobię zdjęcia.

Raz jeszcze Wszystkiego Najcudowniejszego Kochanie :*

remis, masakra i baj...

W sobotę odbył się kolejny turniej w Katowickim Smoku, tym razem singiel na 1250 punktów. Czas napisać o nim parę słów. Zapowiadał się komplet + rezerwa (w sumie 16 osób) a przyszło 9. Razem z Gremlim postanowiliśmy iść na fun, on testował kawalerię Kislevu, ja ogry. Moja rozpa była następująca
2x priest
Kawaleria
Kusznicy
2 działa
GSi
Ogry

Pierwsza bitwa z lizakami, z którymi miałem do czynienia po raz pierwszy. PO drugiej stronie kawaleria Coldów, trochę skinków, swarmy, 4 terradony i 3 razordony.
Wybralem zaczynanie i na dzień dobry wszystko poleciało do przodu, kawaleria lewą stroną, ogry i Gsi środkiem. W ostrzale działo zabija terradona i gadziny z BSB zatrzymuje się cal od krawedzi stołu… W odpowiedzi prawa flanką ruszyły wrogie coldy i jedne skinki (+ obaj herosi). Rycerstwo zmiotło skinki i wbiło się w razordony ( pokonały je na dwa razy tracąc dwóch panów ze składu) po czym dobiły swarmy nadwątlone nieco przez ogry. No wlaśnie, ogry… oddział kosztujący niemal tyle co czołg najpierw stracił połowę ludu po ostrzale razordonów po czym nie dal rady przepchnąć swarma za 100 pkt… na lewej flance działa zmiotły połowę skinków +priesta… a pozostała piątka zmasakrowała oba działa.
Potem GSi zaszarżowali coldy i ustali to tylko dzięki unbreakbe z priesta…

Generalnie wyszło niemal idealne 10 – 10 jednak gdyby przeciwnik był bardziej ograny nie było by tak łatwo…

Druga bitwa to wampiry z dużymi wraithami… generalnie ten oddział ustawił całą grę demolując najpierw jedno działo, potem ogry i drugie działo. Po drugiej stronie stołu kawaleria po niezdaniu feara i mimo przerzutów i warszmaty nie przebiła się przez zombiaki i potem wraz z Gsami została zmasakrowana przez ghule.
Maska dla wroga… jednak musze przyznać że tu ogry pokazały klasę, Przeciwnik najpierw nie odważył się w nie zaszarżować ( to była głupota bo spokojnie by ich przemielił) i dostał szarżę z boku. Gdyby nie wraithy zostali by rozniesieni ( zostało 2+ bohater).

Bay w trzeciej bitwie i kończę turniej na 6 z 9 miejsc. Wygrałem jeszcze dropa i czas było wracać do domu :D

poniedziałek, 16 listopada 2009

Kolejny turniej

Czas opisać kolejne dwa starcia moim cudownym imperium. Będą to bitwy z purnieju parowego w smoku na 1100 pkt rozegranego z Sebollusem (DE na sporym strzelaniu) moja rozpiska
-Priest
-Mag
-10 kuszników
-Kawaleria
-GSi
-Moździerz
-Czołg

Pierwsza bitwa z Breta + Krasie

No cóż… czołg zjechany po pierwszej salwie, reszta powoli wybijana. Generalnie przez kości bo u nas kulały się same 1,2,3 a u przeciwników niemal same 4,5,6.
16,4 dla wroga

Druga bitwa Demony + Breta. Cichy zrobił sobie 18 calową strefę śmierci po prawej stronie stołu, po lewej przemykała breta. Naprzeciw naszym połączonym siłom (prawa flanka została zostawiona samopas, bo była nie do utrzymania. Tu zaczęło się ciekawie. Czołg zabija jakieś 2 demonki, kula z moździerza spada prosto na pegaza zabijając na miejscu, raniąc drugiego i zahaczając o jakieś demony. Niestety potem było już nieco gorzej. Czołg w 2 rundzie został unieruchomiony mega fartownym czarem, powróciły wszechobecne 1 na kościach i zaczęło robić się słabo. Jednak dzięki zmasowanemu ostrzałowi Sebollusowi udało się unicestwić jedne pieski a połączone siły Elficko Imperialne sprawiły że lanca 5 unikalnych rycerzy bretońskich wraz z BSB wyparowała (zaszarżowali z overuna w coldony, dostali po bokach bohaterkę DE a z drugiej strony GSów z priestem. Ok. 20 ataków z przerzutami trafień)
Botem było już tylko zajmowanie ćwiartek i unikanie ciężkich klocy wroga. 10;10

Na koniec małe spostrzeżenie – Elficka bohaterka na pegazie wypłacała 7AS5. Imperialnym bohaterom zrobiło się smutno L nasi Lordowie rzadko kiedy tyle wyciągają..

niedziela, 15 listopada 2009

Rzeczka narzekań

Jakiś czas temu kupiłem sobie na allegro podręcznik do imperium z 6 edycji. Przeglądam, przegladam… i mnie trafia. Mówi się, że imperium dostało mega kopa i w ogóle masakra. Postanowiłem się przyjrzeć po kolei każdej jednostce ze starego armybooka i porównać go z nowym

 


No to po kolei – lord/ heroes

Eletor count/ generał - bez zmian
Templar grandmaster – staniał o 15 punktów I ma darmową zamianę lancy na Great Weapon. Super. Nigdzie nie widziałem żeby dwurak był w rozpisce przy tym panu.
Wizard Lord – bez zmian
Captain – bez zmian
Warrior Priest – staniał o 5 punktów
Battle Wizard – podrożał o 5 punktów
Master Enineer. Podrożał o 10 punktów, zabrano mu możliwość wzięcia magicznych przedmiotów w zamian dając kilka bezużytecznych zabawek… cudo.

W tej sekcji dodano nam jeszcze Archlektora z papa mobilem. Tak, to ma power i potrafi walnąć. Jednak reszta herosów to w zasadzie totalna 6 edycja.

Zobaczmy jednostki podstawowe

Halberdiers/ Spearmen/ Swordsmen – potanieli o 1 punkt na modelu. Koniec zmian
Crossbowmen / Free Company/ rycerstwo - bez zmian
Handgunners – zabrali im imperial handgun nie zmieniając kosztu!! A jest to znaczące osłabienie oddziału
Archers – zabrano zwiadowcom długie łuki, również bez zmieniania kosztu, przez co stali się totalnie plewni.

Podsumowując – 3 oddziały potaniały, 3 nie zmieniono, 2 osłabiono.
Zobaczmy jednostki specjalne

Greatswords – zniesiono ograniczenie 0-1 i stanieli o 2 punkty. Jednak zabrano im mozliwość brania magicznego sztandaru. Przez podniesienie ceny Griffon standart o 5 punktów stali się praktycznie bezużyteczni.
Pistoliers – potanieli i 1 punkt ale stracili dodatkowy atak w walce wręcz
Cannon / mortar bez zmian

Dodano jeszcze outridersów, w sumie ciekawi ale, bez rewelacji. Tu jest sprawa dyskusyjna. W 6 ed moi kochani GSi mogli wziąć oddziałem Sztandar Gryfa a przez dodanie im Priesta robili się rzeźnikami :D. teraz aby przywrócić to combo trzeba im dać również BSB co drastycznie podnosi cenę oddziału L. Ogólnie kiszka.

Jednostki rzadkie

Flagellant – potanieli o 1 punkt, zniesiono ograniczenie 0-1
Hellblaster – największa strata w 7 edycji. Obniżyli koszt o 15 punktów i sprawili, że jest prawie zupełnie nieskuteczna. A w 6 edycji podejrzewam, że smok bałby się podejść do niej na 12 cali…
Dodano nam czołg i Hellstorma – Pierwszy jest wypasiony w kosmos i poza kraśkowymi armatami, czarami i smokami mało, co jest go w stanie zdjąć. Helstorm natomiast jest morderczy, ale zupełnie niecelny.

Hmm. Czas na wnioski. Gdyby nie nowe jednostki ratujace nieco sytuację musiałbym powiedzieć, że moja armia została niemiłosiernie okrojona L

Domek krasnoluda XIV

Za tydzień oddaję domek krasnoluda. Czas na przedostatnia notkę o tej makiecie J

Najpierw zdjęcia

 
Posted by Picasa


 


Widać na nich prawie gotową podstawkę ( od spodu jest już tektura) oraz w zasadzie skończone wnętrze (łóżko wymaga skończenia, stół i krzesło pomalowania). Na ścianie pojawiła się krasnoludzka mordka ;)
Do zrobienia poza tym zostały okiennice do górnego okna i może jedna warstwa farby na podstawce.

niedziela, 8 listopada 2009

Trzeba się za się wziąć się :D

Jak niedawno mówiłem znowu objawiła się moja wada – rozpoczynanie pierdyliarda różnych projektów. Przysięgam wam, drodzy czytelnicy, że próbuję z tym walczyć, dlatego, korzystając z faktu ze kończę domek krasnoluda, otwieram listę projektów na najbliższe miesiące. Gremli i moje Słonko wraz z opublikowaniem tej notki zyskują prawo do skopania mnie po dupsku jeżeli zacznę jakiś nowy projekt przed zamknięciem tych z listy.
No to zaczynam
- Domek krasnoluda ( gotowy w 95% i ma póki co priorytet)
- 2 makiety na półkę. Ruiny wieży i obiecany Gremliemu domek.
- Pomalowanie pornosa imperialnego na 2500 punktów.

Amen

Ps – rozwinięcie powyższego planu malarskiego. Złorzyłem sobie taką rozpiskę (pogrubione są modele niepomalowane

1 Arch Lector of Sigmar @ 315 Pts
General; Prayers of Sigmar
Armour of Meteoric Iron [25]
Icon of Magnus [25]
Sword of Power [40]

1 War Altar @ [0] Pts

2 Warhorse @ [0] Pts


1 Battle Wizard @ 130 Pts
Magic Level 2
Rod of Power [30]

1 Battle Wizard @ 115 Pts
Magic Level 1
Dispel Scroll [25]
Dispel Scroll [25]

1 * Warrior Priest of Sigmar @ 160 Pts
Barding; Prayers of Sigmar; Great Weapon; Shield; Warhorse
Sword of Might [15]
Dawn Armour [35]

1 Warhorse @ [0] Pts

11 Crossbowmen @ 88 Pts
Crossbow

11 Crossbowmen @ 93 Pts
Crossbow; Musician


5 Knightly Orders @ 164 Pts
Barding; Lance; Full Plate Armor; Shield; Standard; Musician; Warhorse
War Banner [25]

5 Warhorse @ [0] Pts

1 Great Cannon @ 100 Pts

3 Crew @ [0] Pts

1 Great Cannon @ 100 Pts

3 Crew @ [0] Pts

19 Greatswords @ 230 Pts
Great Weapon; Full Plate Armor; Standard; Musician

1 Count's Champion @ [12] Pts

5 Knights of the Inner Circle @ 154 Pts
Barding; Lance; Full Plate Armor; Shield; Standard; Musician; Warhorse

5 Warhorse @ [0] Pts


1 Steam Tank @ 300 Pts
Main Cannon; Steam Gun

1 Steam Tank @ 300 Pts
Main Cannon; Steam Gun


Casting Pool: 5

Dispel Pool: 7

Models in Army: 67


Total Army Cost: 2249

Będę ją w najbliższym czasie testował.

Priorytetem malarskim będzie sprawienie żebym to wszystko miał ładnie pomalowane i ze zrobionymi podstawkami. Hołgh!!

niedziela, 1 listopada 2009

Domek krasnoluda XIII

Termin goni praca wre ;)

Podstawka wypiaskowana do końca i pomalowana 2 warstwami farby, gdzieniegdzie wyrosła już trawa i trawa mchopodobna :D. obok domku widać krzaczki które dziś lub jutro przyozdobią ścianę domku :D

 
Posted by Picasa

niedziela, 25 października 2009

Jest nieźle :D

Czas opisać piątkową bitwę z xborem (grającym bretonią). Bitwa na 1500 punktów bez udziwnień. Postanowiłem zastosować nową taktykę – 2x piechota + 4 detki do ustawiania wrogich lanc flanką do głównego odziału. Opinia o taktyce będzie po samym raporcie we wnioskach. A teraz po kolei

Priest Generał na piechotę (w swordmenach) cóż, nie popisał się. Nie potrafił przebić się przez rycerski pancerz (trzeba by mu dać dwuraka). Przez błąd taktyczny oddział został doszczętnie zmieciony.

Priest konny ( w kawalerii) w sumie nieźle, tylko pod koniec został wysłany w samobójczą szarżę w lancę. ( reszta opisu przy Gsach)

Mag rozwalacz (w GSach) mój największy błąd w tej grze. Zamiast siedzieć w odziale GSów powinien przyczaić się w lesie albo w jakiejś detce. Generalnie poczarował sobie raz (rzucił miskasta i wyparował mu jeden czar) i jego jedyną zasługą jest zadanie rany paladynowi. Swoją drogą magia metalu jest dość sycąca na bretonię :D

GSi, Mniam. Zgodnie z planem taktycznym wbili się od flanki w lancę… niestety mimo dwuraków nie potrafili zabić ani jednego rycerza (teraz wiem co czuje Gremli przebijając się przez moją kawalerię. Generalnie walki kończyły się remisem albo jakimś –1 dla bretonii. Dopiero jak na odsiecz przyszła kawaleria to z remisów zrobiło nagle –10 dla bretonii :D. Jedwo przyszli już GSi pogonili lancę zdobywając sztandar. Po tej gonitwie zaszarżowali kolejną lancę trzymaną przez czołg i zdobyli drugi sztandar, przy okazji przebiegając generała. Generalnie cudownie się sprawdzili.

Swordmeni. Na skutek złego ustawienia detki dostali szarżę od lancy. Uciekli, zebrali się, dostali druga szarżę i wyparowali.

Kawaleria – zmietli z Gsami lancę, złamali 2 pegazy (jeden fruwajec zabity) i wyparowali po kontakcie z wrogą lancą.

Działo – totalny niewypał. Wzięte tylko w celu odwracania uwagi rozpadło się od ostrzału bretońskich łuczników.
Czołg, zabił pegaza i zutylizował z Gsami jedną lancę.

Generalnie wynik bitwy to 10;10 z minimalną przewagą 51 małych punktów dla bretonii.

Teraz wnioski.

Taktyka detek jest doskonała na bretońców i inne armie, które nie mają dużo strzelania. Niestety jednak jest za mało uniwersalna na turnieje. Jednakże gdyby wymienić działo na moździerz i za uzyskane punkty wsadzić do swormenów BSB ze Stubbornem było by syto :D

W czasie bitwy zawaliłem 2 sprawy, po pierwsze mag, po drugie szarża na Swordmenów. Zemściło się to na mnie. Dodatkowo zbyt asekuracyjnie grałem czołgiem ( choć to akurat bez konsekwencji).

Musze powiedzieć, że bardzo przyjemnie gra mi się z 6to edycyjnymi armiami, powody opiszę w następnej notce.

czwartek, 22 października 2009

Domek krasnoluda XII

Ostatnią napisaną a pierwszą przeczytaną notką w dzisiejszej aktualce będzie domek krasnoluda. Sam domek zyskał wypiaskowaną podstawę.

 


oraz większość mebli (do skończenia jest łóżko)

 


Do oddania został już tylko nieco ponad miesiąc ale juz widać koniec :D

Galeria VIII

Przyszedł czas pokazać kolejne dzieło mojego Słonka (niestety z niegotowa podstawką.

 

Nieregularny raport malarski VI

Raport wklejam niejako dla zasady, ponieważ zmiany w armii są minimalne L

- Balthasar Gelt (ledwie zaczęty )
- Kurt Helborg (zaczęte malowanie)
- Karl Frans (nie do końca sklejony, podkład)

Lord/ Heroes
- Battle standard bearer (poziom 2+)
- 3 magów (3x poziom 2+)
- Capitan with GW (poziom 2+)
- Capitan F/M (plastikowy zestaw, poziom 2)
- Elector Count (podkład)
- 2x Master Engineer (1 poziom 2+, jeden podkład)
- 3x Warior Priest(3 x poziom 2+)
- General on Griffon (poziom 2+)
- War altar (rozpoczęta konwersja, podkład)
Gamezone
- Capitan (podkład)
- Warior Priest (Poziom 2+)
- Arcymag (nie ruszony)

Core
- 60 State troops (20 poziom 2, 21 poziom 1, 19 podkład)
- 44 strzelców (13 poziom 2, 8 poziom 1, 4 zaczętych, 19 podkład,)
- 26 Rycerzy (8 poziom 2, 8 rozpoczęte malowanie, 10 do przeglądu i w większości do czyszczenia)
- 12 łuczników (1 poziom 1, 5 podkład, 6 czystych)

Specjal

- 25 Greatswords (25 poziom 2,)
- 6 Pistoleciarzy (podkład)
- 6 Outriderów (5 poziom 1, 1 podkład)
- 4 Great Cannon/ Mortar ( 3 maszyny poziom 2, jedna maszyna w podkładzie obsługa 3 x poziom 2, 9 x podkład)
Rare
- 2 Helblaster (2 poziom 2, obsługa 1x poziom 2, 3 x poziom 1, 2 x podkład)
- 2 Steam Tank (1Pomalowany, 1 zaczęte sklejanie)
- Gigant (podkład)
- Ogry (rozpoczęte konwersje)

Wkręty niepowiazane I

Post otwiera kolejny dział bloga – wkręty nie powiązane. Jak zapowiadałem będę zamieszczał tu posty nie związane z pierwotna tematyką bloga – nie chce mi się zakładać drugiego dla kilku notek. Stali bywalcy nie mają się co obawiać, nie będzie notek w stylu „Jak mi źle/dobrze/nijako (niepotrzebne skreślić)”. Ale do rzeczy.

Pewnie nikt z was nie wie, że sporo czasu gdzieś w mojej bezpośredniej okolicy gra radio. Jeszcze mniej z was wie, że jest to tylko i wyłącznie Trójka. Stacja niezbyt popularna w wśród ludzi w moim wieku. Wszyscy słuchają Zetki, RMFki, Top czy innej, Whatever. Cechą wspólną owych stacji jest muzyka, we wszystkich taka sama. Zrobiłem kiedyś eksperyment, który i wam polecam. Weźcie sobie stare radio, i przeskakujcie po stacjach nie patrząc na częstotliwość. Czy uda wam się rozpoznać RMF?

Drugą sprawa, nie mniej ważna. Czytanie. Choć, musze przyznać, sam czytam tytuły raczej lekkie i przyjemne i nie boję się przyznać, że niektórzy klasycy różnych gatunków śmiertelnie mnie nudzą (patrz Lem czy Coello) ale jednak czytam. A ponieważ czytam krew mnie zalewa, jak co poniedziałek ludzie rzucają się na „Na żywo”, „Rewię” czy „życie na gorąco” (a najczęściej na wszystko razem) jakby do każdego egzemplarza dodawali samochód. Tego badziewia przychodzi do kiosków koszmarna ilość, i sprzedaje się co do sztuki. Wziąłem to raz do ręki by spróbować zrozumieć ów fenomen. „Jakaśtam Owaka była na zakupach z nowym chłopakiem”, „Wymuskany Facecik wziął udział w balu charytatywnym na rzecz hodowców ogórków konserwowych” i tak przez 30 stron najgorszej jakości papieru. No fajnie, ale co mnie to ciężkiej cholery obchodzi?

W chwili obecnej kupuję regularnie dwa czasopisma, w tym jedno specjalistyczne. Drugim jest Science Fiction, magazyn z polskimi opowiadaniami fantasy wydawany już circa about 8 lat. A teraz przyznać się szczerze, ilu z was go zna? I się nie dziwię. Owo czasopismo za astronomiczną cenę 10,99 pozwala mi zająć wzrok przez 10-12 godzin a do kiosków jest wysyłane w pojedynczych sztukach. Ja wiem, że fantasy to literatura wysoka, dla wykształciuchów. Ale do urwał nędzy, w końcu Ministrowie edukacji kombinują jak zrobić żeby każdy miał u nas wykształcenie średnie. ŚREDNIE. A to już do czegoś zobowiązuje.

No, wylałem nieco żółci, nie tyle jak chciałem i ile chciałem, ale felietonista na razie ze mnie marny. Słowem podsumowania usłyszałem kiedyś takie zdanie „90% wszystkiego to szajs”. Szkoda, że odnosi się to też do ludzi…

No może przesadziłem. Ale tak spokojnie 45%…

Steam Tank Reaktywacja I

Należałoby w końcu napisać parę słów o ostatnim nabytku do armii – plastikowej mydelniczce.

Pierwsze wrażenie po otwarciu pachnącego nowością pudełka – God, ile części. W trzech wypraskach zdrowpo ok. 100 elementów od malutkich pokręteł do wielkich płyt pancerza (jak się okazało podczas sklejania wszystko idealnie pasuje). No miodzio w porównaniu z paroma raptem częściami w metalowym (którym trzeba było poświęcić kupę czasu przy klejeniu). Poziom detali, kolejny zachwyt. Smaczki takie jak małe ciśnieniomierze na lufach dział czy umieszczone tu i ówdzie zarysowania cudo. W mojej kolekcji obecnie jest jeszcze tylko jeden tak szczegółowy plastik – Helga. Niestety GW nie udało się zrobić modelu idealnego – jest tu niestety parę niedoróbek. Największą z nich jest wewnętrzna strona pancerza, widać na niej resztki po wtryskach umieszczone na samym środku elementu. Druga to zupełnie gładkie niektóre średnio widoczne elementy (np. wnętrza kół czy kołpaków). Trzecia to złe wymierzenie prowadnicy pod ruchomą wieżę (jest w standardzie :D ) – odległość blokady od dachu jest zbyt mała i owe elementy wymagają nieco pracy. I ostatni. Oglądając pudełko zauważyłem że model na zdjęciu ma niezalepioną szparę biegnącą wokół łączenia wieży. Niedobrze panowie z GW. Druga sprawa to farby. GW chyba świadomie przekłamuje ilość kolorów potrzebną do malowania modelu żeby nie zniechęcać ludzi przed zakupem, a robić to dopiero po nim. Na pudełku wymieniono dokładnie 6 farb. W tutorialu (nomen omen bardzo dobrym) jest ich już 25 w tym washe i fundacje!

 


Koniec przydługiego opisu, jeszcze fota porównawcza obu bestii

 


I można szykować mydelniczkę do podkładowania.

niedziela, 11 października 2009

A juz było nieco lepiej

Wczoraj odbył się trzeci z kolei turniej w smoku, tym razem na 1350 punktów. Postanowiłem nieco zmodyfikować rozpiskę przez wrzucenie inżyniera z moździerzem. Generalnie rozpiska była taka

-2x priest
-Inżynier
-Kawaleria
-2x 11 kuszników + detka handgunnerów
-11 handgunnerów
-Działo
-Moździerz
-GSi
-Helga

Pierwszą bitwę przyszło mi grać przeciw DE Suchego. Jego rozpe można opisać w pięciu słowach – w PiSdu strzelania i magii. I niestety do szóstej tury nic ze mnie nie zostało. 19;1 dla Suchego.

Druga bitwa, przeciwnik Gremli, który wystawił eksperymentalną rozpę z oddziałem średnio ciężkiej kawy i trzema klocami piechoty. Najważniejsze jest to że jedyne co mogło mi zagrozić w pierwszej turze to Gyro. Gremli stwierdził na początku, że nie ma prawa tego wygrać. Zaczynamy bitwę i na dzień dobry wybucha mi helga. Strzelanie nieco kierzeszuje piechotę i tyle. Na losach bitwy zaważyła tura druga, gdy moja 11 kuszników postanowiła oddać salwę do Gyra. Trafianie na 5+, trafia siedmiu. Ranienie na 5+, rani pięciu. Save na 4+, wchodzą 4 rany :D. i ten ruch dał mi w zasadzie dwie kolejne rundy spokoju. Do czwartej rundy Gremli w zasadzie tylko do mnie szedł i był ostrzeliwany. W piątej turze nastapiły pierwsze Close combaty. Rycerstwo wbija się w hammerersów, zdrowo ich masakruje ale krasie stoją na stubbornie. W centrum GSi z generałem wbijają się w długobrodych i na 7 ataków zabijają łącznie 6 krasnoludów. Potem gonienie i oddział zjedzony. Tu należy wspomnieć o najbardziej masakrycznym rzucie w mojej karierze. Priest w pojedynku z Championem rzuca na trafienie (6,6) potem na ranienie (5,6). Gremli zły bierze te same kostki i rzuca na pancerz (1,2). Generalnie zwątpił. W tej samej piątej turze jego kawaleria zjadła moje działo i była to jedyna rzecz którą zrobił w tej bitwie. Szósta tura to tylko dogrywanie walk i koniec. Wynik 14-6 Dla mnie.

Ostatnia bitwa przeciw HE. Do trzeciej tury nie wyglądało to źle, ale wtedy GSi z generałem postanowili zwiać za stół. Poddałem bitwę i ustaliliśmy wynik na 19.1
Przy okazji w tej bitwie przylamiłem jak szlag – zapomniałem że HE mają wbudowany ASF. Straciłem przez to kawalerię z priestem. :/

Niestety znowu imperium zajęło ostatnie miejsce w tabeli. Jednak musze przyznać, że zestaw moździerz +inżynier potrafi ciekawie zamieszać. Jeżeli pojawię się na kolejnym turnieju w smoku to musze gruntownie przerobić rozpiskę…

Odrobina Humoru

A teraz w ramach rozluźnienia dwa fragmenty mojej niedawnej rozmowy z Gremlim.

Gremli (8-10-2009 11:01)
Foo masz pożyczyć na sobotę zestaw kawa + ogry?
Ja (8-10-2009 16:07)
mam
Ja (8-10-2009 16:07)
Gremli - litości
Ja (8-10-2009 16:07)
CHronopia ;P
Gremli (8-10-2009 16:10)
nie będzie litości ]:->
Ja (8-10-2009 16:10)
nie będzie litosci to nie będzie ogrów

(…)

Gremli (8-10-2009 16:25)
złożyłem całkiem niekonwencjonalne kraski
Ja (8-10-2009 16:26)
hehe
Gremli (8-10-2009 16:26)
jedyne co będzie strzelać to ...
Gremli (8-10-2009 16:26)
ogry
Ja (8-10-2009 16:26)
zdziwiłbym się jakbyś złożył konwencjonalne DE :P

A przy okazji link go bloga towarzysza Gremliego http://ostatni-bastion.blogspot.com/ . Miłego czytania :D

niedziela, 4 października 2009

I znowu w PiSdu poszły plany

Przyznam się wam. Jestem chyba jedyną osobą na świecie, u której kreatywność jest wadą. Taki już jestem, o ja nieszczęsny, że mam znacznie więcej pomysłów w ciągu dnia niż jestem w stanie zrealizować w ciągu miesiąca. Spójrzmy choćby na moją armię w chwili obecnej mam rozgrzebane malowanie w
-4 kuszników
-8 rycerzy
-Kurta Helborga
-Balthazara Gelta
Żeby było mało zabieram się za kolejne sprawy których w najbliższym czasie nie skończę ( sklejanie nowego czołgu, konwersja ogrów) i obmyślam nowe działy bloga
- Projekt 1 godzina, czyli fota z malowania robiona mniej więcej co godzinę
- Dział, w którym będą pojawiać się notki niezwiązane z pierwotną tematyką bloga. Czasem mam ochotę napisać coś niezwiązanego a tworzenie osobnego bloga na miesiac gdzie notka będzie pojawiać się raz na trzy miesiące jest bez sensu.

Ponadto moje Słonko zaczyna naciskać mnie, abym zabrał się za drugie opowiadanie

Jakie są wnioski z powyższych wynurzeń? Nie spodziewajcie się w najbliższym czasie sytych notek ;P Sorry…

Domek krasnoluda XI

Czas zrelacjonować postępy w pracach nad domkiem krasnoluda. W chwili obecnej wygląda tak.

 


Dociekliwi czytelnicy dostrzegą jedyną zmianę w postaci okna. W sumie racja ale jeżeli zdejmiemy dach…

 


I tu wnikliwi czytelnicy powinni pamiętać, że 16 sierpnia pisałem, że ta podłoga jest gotowa. Ok., zdejmujemy kolejną sekcję…

 


… i tu widać całkowicie zrobiony parter (tak, to jest ta właściwa nowość). Niestety jest już 4 październik i do momentu wręczenia prezentu zostało już nieco ponad 6 tygodni… czasu coraz mniej ale prace posuwają się naprzód, jest więc nadzieja na dotrzymanie terminu :D

Czerń jest zawsze modna

W ramach dnia ze Sprayem stelaż do walizki i kilka movement trayów zyskało czarny lakier :D

darmowy hosting obrazków

Mimo pewnych niedoróbek i perspektywy rychłego pojawienia się rys muszę powiedzieć, że stelaż wygląda zacnie:D

sobota, 26 września 2009

Epickie bitwy, to co tygrysy lubią najbardziej

W tym tygodniu postanowiliśmy z Gremlim zagrać kolejną epicką bitwę, tym razem na 4000 punktów.

Moje siły zebrane przed bitwą

darmowy hosting obrazków

Widać jak wygląda moja armia – od modeli zrobionych na pełnym wypasie po pustą podstawkę pod steam tanka. No to po kolei mniej więcej według kolejności w rozpisce

Początkowo mieliśmy grać na stole 8x4, ale stwierdziliśmy ze jednak 6x4, co było jak się okazało po rozstawieniu błędem – moja linia była za szeroka i kawaleria się nie zmieściła jak trzeba

-Arcylektor na koniu w obstawie rycerstwa – zaczął dobrze od przemielenia na dwie raty Longberdów (rangerów) przy pomocy swordmenów. Potem poleciał na stronę Gremliego i przemielił jeszcze bolca z runesmithem Generalnie dosyć ciekawa opcja, ale droga. Dodatkowo VHS się nie przydał ( wystawiony został za bardzo z flanki przez co nie dostał się do głównego starcia.

- Mały priest z małym rycerstwem – kicha, przemielili gromowładnych i nastawili się na bolca jednak nie dotrwali do szarży.
- 2 dużych i 2 małych magów. Najlepiej było w pierwszej turze gdzie zabili kilkunastu maluchów. Generalnie nieźle choć pod koniec nieco nimi przylamiłem.
- BSB w Gsach. No cóż, zabrakło im wsparcia na środku pola, więc po 3 czy 4 rundach walki zostali wybici do nogi. Generalnie jestem zadowolony z panów, świetnie trzymają front. Ciekawym, choć ekstremalnie drogim wyjściem jest dawanie do nich oprócz BSB z GB jeszcze małego priesta – mamy oddział który jest w stanie złamać i pogonić niemal wszystko.
- Kusznicy i handgunny. Bez rewelacji. Coś tam minimalnie zrobili.
- 2 x 25 Srwordmenów. Oddziały noszące magów, trzeba ich nieco okroić bo dla krasnoludów są łatwym łupem
- 3 działa. Coś tam zrobiły lecz bez rewelacji, konieczna będzie tabelka do guessów.
- Outridersi. Wykosili połowę kusznikow i mieli zająć ćwiartkę jednak okazali się za słabo opancerzeni. Ciekawostką był granatnik, musze powiedzieć że wart rozważenia.
- 2 czołgi jeden nawet się nie rozpędził i skończył na 2 ranach. Drugi coś tam rozwalił z działa i był autorem akcji gry, ale o tym później.
- Helgi, tez bez rewelacji.


Akcja gry. Gremli wystawia przy czołgu oddział, który może go potencjalnie w 2 tury przemielić – 20 górników z lordem. Gremli ustawia ich cal od czołgu, popycha z kowadła… po czym nie zdaje terroru, kraski dostają salwę od wszystkiego co stało w pobliżu i w następnej turze uciekają za stół… 600 pkt dla mnie.

Bitwa skończyła się wynikiem 11;9 dla Gremliego. Obaj mieliśmy dosyć zrównoważone rzuty ( choć Gremliemu nie wyszły te kluczowe). Szybko i sprawnie uwinęliśmy się w niecałe 4 i pół godzinki.

Kończą się zakupy...

Wczoraj kurier przyniósł do mnie paczkę z cytadeli a w niej przed ostatni model w mojej armii – 2 Steam tank. ( Wcześniej przyszedł model przed ostatni – Blessing of Sigmar). Od początku jest to model szczęśliwy – złamał prawo Murphiego, mianowicie kurier zadzwonił do domu o godzinie 13.40, dokładnie 10 minut PO moim powrocie :D (dodam że był zamówiony na dostarczenie po 16 czego miłościwie nie zauważył. Teraz kilka słów o samym modelu, jest zajecudny. W porównaniu z moim metalem ma masę detali, smaczków i ciekawych elementów. W 3ch wypraskach jest ponad ok. 100 części w tym parę dodatkowych. W chwili, gdy piszę tę notkę jest już częściowo złożony, w kilku podzespołach w których zostanie zapodkładowany. Wszystkie dotychczas sklejone elementy pasuja do siebie idealnie. Jedyne co mi w tym modelu nie pasuje – waga. Cały czolg wazy niewiele więcej niż dach starego czołgu ;/

Odpowiedni post w dziale Steam tank pojawi się gdy bestia nr 2 zyska podkład.

Niestety – stary czołg miał wypadek, zleciał z półki. Trochę się rozpadł, jest parę odprysków ale nic czego nie da się naprawić. ( i tylko inżynier poszedł do płynu – płaszcz cieniowany na mokro cienko poddaje się retuszowaniu.

Niniejszą notko kończę na jakiś czas część zakupową do mojej armii. Według ostatnich prób jestem w stanie wystawić legalną rozpę na ok. 5 do 5,5 kafla.

środa, 23 września 2009

To się robi naprawdę nudne...

No niestety –trzeba opisać kolejne bitwy.

W tej notce będzie to turniej w smoku, tym razem na 1250 pkt. Jedyne zmiany w stosunku do poprzedniej rozpiski to priest zamiast bsb, 5 dodatkowych kuszników i mag w innej konfiguracji.

Pierwsza bitwa – bretonia Quasa. Niewesoło, nie lubię armii które szarżują na nie w drugiej turze. Generalnie bitwa rozstrzygnęła się w pierwszej turze. – moje strzelanie nie zatrzymało nawały konnicy. Potem lance i pegazy latały i niszczyły co chciały :/. maska Dla Quasa.

Druga bitwa ze znajomym Mirkhadem. Chciałem zastosować taktykę z poprzedniej bitwy, wyeliminować artylerię i ruszyć do przodu. Niestety, masakryczne dorzuty sprawiły, że Mirkhad wyeliminował moje działa. Do tego doszli kusznicy i straciłem zapał do walki. Posłałem outridersów żeby zblokowali ćwiartkę a resztę wojska schowałem przed ostrzałem. 12.8.

Po tej bitwie spadłem na koniec tabeli i znowu baj w trzeciej bitwie.

czwartek, 17 września 2009

Mały wypad :D:D

Wczoraj wróciłem z krótkiego wypadu z moim Słonkiem. Trzy cudowne dni we Wroclawiu. Tani hotelik blisko rynku, dużo spacerów i nieco zwiedzania. Trzy dni oderwania od codziennych problemów i trosk. Ale jaki to ma związek z tematyką bloga, poświęconego armii?? Otóż okazało się że z hotelu do rynku było góra 100 m a do wroclawskiego Barda góra 50 :D . I tu mamy nawiązanie do tematyki bloga.

 


Sklep położony przy szerokiej, wyłączonej z ruchu alei, niemal przy rynku. W gablotach przy witrynie pomalowane figurki do różnych systemów ( w tym małe armie LI, TK i BR). Moje słonko wyraziło zachwyt nad stopniem ich pomalowania, lecz musiałem sprowadzić ją na ziemię. Fakt, że figurki sprawiają bardzo dobre wrażenie wynika głównie z dobrego doboru barw, i dobrego ich nałożenia. Potem ujawnia się fakt, że w większości są położone tylko 3 maksymalnie 4 warstwy farby. I w ten sposób została pomalowana wrocławska Mydelniczka.

 


Jako że za kilka dni zamówię plastikową mydelniczkę miło mieć porównanie z efektem jaki ja uzyskam :D

niedziela, 13 września 2009

I po raz kolejny prawie masakra...

Po dłuższej przerwie odbyła się kolejna bitwa z moim ulubionym przeciwnikiem – Gremlim.

Wystawił on wesołą naporową rozpę na minimalnym dispelu i tylko 3 maszynach. Bardzo mnie to ucieszyło, bo postanowiłem właśnie przetestować maksymalną magię . No to po kolei oddział po oddziale

- 3 magów, w tym jeden duży. – tu jestem zadowolony jak jasna cholerka. 12 kości mocy pozwalało na rzucenie 3 dużych kuźni na turę. W czasie gry rzuciłem ok. 4 Ifek i tylko jednego nieszkodliwego miskasta. Generalnie panowie na plus
- BSB zbędny, jak swordmeni, w których był dostali od czoła króla krasnoludów z resztką oddziału Hamstwa to nie pomógł. Minus
- Kusznicy i strzelcy – śmieciuchy, które miały poosłaniać inne oddziały i poblokować ćwiartki. Wybici prawie do nogi. Neutral
- Rycerstwo – mieli zapewnić jakąś kontrę, ale zostali wybici. Minus (porno defens imperialny może się bez nich obejść)
- Swordmeni – mieli być osłoną dla maga – spaprałem sprawę bo zapomniałem dać im odporność na panikę. Neutral
- 3 działa. Jeeezu. Jak strzelały to nie raniły, jak raniły to smieci. Guessy były dobre ale za to rzuty koszmarne (rekordem było unieruchomienie 2 dział w jedną turę). Mimo wszystko plus, zaczynam mieć miarkę w oku.
- GSi – panowie mieli stanowić osłonę dla generała i drugiego maga. Ich osiągnięciem poza osłoną jest rozbicie oddziału ogrów. Plusik
- Helgi. Coś postrzelały, jedna przed wybuchem się spłaciła. Mały plus

Generalnie bitwa ustawiona przez ekstremalnie nie statystyczne rzuty – przykłady

- Moje działa, albo misfire albo 1 na zranienie. Jak już trafiłem BSB Gremliego to najpierw nie zdał look outa by potem zdać warda na 5+.
- Helgi które na 16-20 strzałów wypłacały 3-4 rany. (wyjątkiem jest jeden strzał który zmiótł 9 krasków niszcząc oddział do zera
- Bolce Gremliego – na 12 strzałow trafiły może 3-4
- Ironguci Gremliego – na 10 ataków trafiły dwa a zranił jeden – Gremli się załamał.

A teraz rzut bitwy. Mag od niechcenia rzuca durzą kuźnię na dwóch kościach – 2x6. ilość trafień 2x6 :D.

darmowy hosting obrazków
stan z 1-2 tury

Generalnie było miło, ale moje dość pechowe rzuty i drobne błędy ustawiły wynik na 16:4.

Rozpiska ma potencjał, lecz gdyby Grzesiu miał kowadło mogło być nawet mniej wesoło.

I na koniec ciekawostka – w armi na 2000 punktów miałem NIEpomalowane jedno działo, kilku obsługantów i dwóch kuszników. Znacznie lepiej niż na początku :D

sobota, 12 września 2009

Monument

Jako że grami bitewnymi interesuję się już jakiś czas ilość stron, które regularnie przeglądam jest już dosyć spora. Na jednej z nich ostatnimi czasy widziałem armię chaosu w szeregach której był wielki mamut z Forge World. Zacząłem się zastanawiać i doszedłem do wniosku ze mam najbardziej nie fantastyczną armie z Warhammer, bądź co bądź, Fantasy Battle (zaraz obok bretończyków). Magowie, 2 pegazy, jeden gryf i tyle. Powoduje to jedno zawirowanie, mojej armii brak jakiegoś monumentu, wokół którego można by skupić uwagę. Ok., będą dwie mydelniczki, jest gryf i gigant. Ale te modele nie są wyższe od rycerza na koniu z podniesioną lancą. Moje Słonko i Gremli zaraz mi wypomną że przecież mam smoka, owszem racja. Problem w tym ze smok jest tylko pod Karolem Franciszkiem którego, na stole się nie świadczy. Pomyślałem więc o drugim gigancie, tym razem nowo edycyjnym. Od mojego metala jest ok. dwa razy wyższy i ładnie by górował nad całością. A potem przypomniałem sobie o nim…

darmowy hosting obrazków

Taak, ten to dopiero by budził respekt na stole… tylko skąd ja wezmę wolne 400 zł ??

War Altar V

Przyszła do mnie ostatnia część ołtarzyka - priest. jest to jedyna część w oryginalnym modelu która się do czegoś nadaje. Nie chce mi się robic mu zdjęcia więc, drodzy czytelnicy moga sobie sami wygooglować albo zajrzeć pod poniższy link :D

http://www.games-workshop.com/gws/catalog/productDetail.jsp?catId=cat1300287&prodId=prod20004

Domek krasnoluda IX

Domek krasnoluda powoli powstaje – dach już pomalowany i w większości podklejony od spodu balsą.

 

Kolejny etap prac

Metalowe podstawki i stelaż mają jedną zasadnicza wadę – nie pomalowane są mało estetyczne z powodu rdzy. W związku z tym postanowiłem pomalować je farbą podkładowa w spreju. Użyłem do tego podkładu GW. Jednak rozwiązanie to ma zasadniczą wadę – cenę
Rzuciłem pomysł Gremliemu a on już wynalazł to cudo

darmowy hosting obrazków

Cena 14,50 jest bardzo zachęcająca. Niestety sprej nie będzie się najpewniej nadawał do malowania figurek – warstwa jest za śliska. Jutro jeżeli będę miał trochę czasu wyprubuję gada na stelażu do walizki.

Galeria VII - zlecenie

Dziś w galerii chciałem przedstawić malowaną na zamówienie bandę Beastmenow do Mordheima. Banda pomalowana w niecałe trzy tygodnie – jak na moje tempo to rekord. Resztę niech powiedzą słabe zdjęcia

 

 

 

 
Posted by Picasa

 

 

 

 
Posted by Picasa


Przy okazji – zdjęcie stanowiska pracy podczas pracy

darmowy hosting obrazków

I ciekawostka – farby użyte do pomalowania powyższej bandy :D 27 + 4 washe i fundacyjka, prawie cała zawartość mojej skrzynki malarskiej.

 
Posted by Picasa

czwartek, 3 września 2009

Nieregularny raport malarski V

- Balthasar Gelt (podkład )
- Kurt Helborg (zaczęte malowanie)
- Karl Frans (nie do końca sklejony, podkład)

Lord/ Heroes
- Battle standard bearer (poziom 2+)
- 3 magów (3x poziom 2+)
- Capitan with GW (poziom 2+)
- Capitan F/M (plastikowy zestaw, poziom 2)
- Elector Count (podkład)
- 2x Master Engineer (1 poziom 2+, jeden podkład)
- 3x Warior Priest(3 x poziom 2+)
- General on Griffon (poziom 2+)
- War altar (rozpoczęta konwersja, podkład)
Gamezone
- Capitan (podkład)
- Warior Priest (Poziom 2+)
- Arcymag (nie ruszony)

Core
- 60 State troops (20 poziom 2, 21 poziom 1, 19 podkład)
- 44 strzelców (12 poziom 2, 8 poziom 1, 12 podkład, 12 czystych)
- 26 Rycerzy (8 poziom 2, 8 rozpoczęte malowanie, 10 do przeglądu i w większości do czyszczenia)
- 12 łuczników (1 poziom 1, 5 podkład, 6 czystych)

Specjal

- 25 Greatswords (25 poziom 2,)
- 6 Pistoleciarzy (podkład)
- 6 Outriderów (5 poziom 1, 1 czysty)
- 4 Great Cannon/ Mortar ( 3 maszyny poziom 2, jedna maszyna w podkładzie obsługa 3 x poziom 2, 9 x podkład)
Rare
- 2 Helblaster (2 poziom 2, obsługa 1x poziom 2, 3 x poziom 1, 2 x podkład)
- Steam Tank (Pomalowany)
- Gigant (podkład)
- Ogry (czyste)

Teraz przyznaję, że raport w jednym miejscu mija się z prawdą – znakomita większość figurek swego czasu spodkładowana na biało właśnie kąpie się w płynie – nie chce mi się zmieniać raportu dla tego jednego drobiazgu, dlatego zostaje jak jest.

W ramach bonusu przykładowa rozpiska na 2400 punktów

Generał na gryfie
Priest na koniku
Czarodziej
BSB ze sztandarem gryfa

25 swordmenów
10 kuszników
10 handgunnerów
5 rycerzy

2 działa
25 GSów
5 Outridersów

Helga
Czołg

Może niezbyt silna rozpiska ale w pełni legalna i co ważniejsze w pełni pomalowana :D ( z wyjątkiem raptem 8 figurek) wiec prezentuję zdjęcie :D

 


A tu pomalowani herosi, którzy nie załapali się do rozpiski.

 
Posted by Picasa



PS – Dla Anty’ego, zbliżenia będą jak się kiedyś zmobilizuję i zrobię im podstawki ;P

środa, 2 września 2009

Ja też czasem otrzymuję "normalne" prezenty :*

Powodem napisania tej notki (kolejnej w ostatnim czasie nie trzymającej się tematyki bloga) jest wczorajsza półtora rocznica, a konkretnie prezent jaki otrzymałem od mojego Słoneczka – mianowicie było to

darmowy hosting obrazków

I jak tu nie kochać takiej Kruszyny :*

piątek, 28 sierpnia 2009

Odwróć tabelę, Imperium bedzie na czele...

Doman mnie już męczy to nadszedł czas opisać inauguracyjny turniej w smoku. 1200 punktów, 3 bitwy 7dmiu graczy. Moja rozpiska – Priest na koniu, listonosz, BSB, kawaleria, outridersi, kusznicy, GSi, działo i Helga.

Pierwsza bitwa – WE Domana (raport z bitwy rozpoznawczej jest wcześniej)

Doman zaczyna. Hoda likwiduje outridersów, oni panikują GSów, którzy łamią się i uciekają za stół ( wygląda znajomo). Rycerstwo z Priestem w szaleńczym rajdzie likwiduje driady, wardancerów lecz niestety dostaje wroga kawalerię w plecy i się łamie. Wynik 19:1.

Druga bitwa z Krasnoludami. Do drugiej tury idzie nieźle. Zdejmuję organki i działo, rozpoczynam ofensywę. Kluczowe okazały się dwa ataki, rycerstwa na gromowładnych i GSów na wojowników. Rycerze dostali salwę ze stand&shoot, zginęło trzech z czterech (;/). Ocalały sztandarowy z priestem zdali panikę i wbili się we wroga. Niestety utknęli i zostali zmasakrowani przez nacierający z flanki oddział długobrodych.
Drugi atak to GSi kontra wojownicy. Moja elita pociachała nieco krasnoludy i zmusiła je do ucieczki. Przeciwnik rzuca ucieczkę o 5 cali, ja już cały szczęśliwy rzucam pościg… 3 cale (;/). Krasnoludy zebrały się i przyjęli drugą szarżę, którą ustały… i tak plany wzięły w łeb.
12:8 dla krasnoludów.

Niestety 2 przegrane umieściły mnie na dole tabeli – pauza i 12 pkt.
Po podliczeniu wyników okazało się że na dole tabeli już pozostałem… i tak trzy rzuty kostką skopały cały turniej.

Ponieważ za 3 tygodnie powtorka, rozpiska została nieco podpakowana, będę się rewanżował :D

Domek krasnoluda VIII

Domek krasnoluda zyskał poszycie dachu – ok. 300 dachówek. W chwili obecnej zdjęcie jest już nie aktualne. Dachówki są już ciemno niebieskie.
 

sobota, 22 sierpnia 2009

A jutro wymyślę kaczkę

czasami żałuję że nie mam zdolności plastycznych
niektórzy mogą rysować
a ja co mam?
wpadnie mi pomysł do głowy, w mózgu układa mi się cały szkielet budowy pomysłu, rozplanowanie całego projektu, kosztorys i przewidywany czas realizacji
a ja chciałbym rysować motylki

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie takie pytanie – co się stanie za kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat jeżeli będziemy konsekwentnie rozwijać nasze pomysły związane z zainteresowaniami.

Żeby pokazać, o co mi chodzi posłużę się dwoma przykładami z historii.

Siada dwóch gości i mówi; Będziemy pisać oprogramowanie. I po kilkudziesięciu latach mamy Microsoft ( niech go warp pochłonie za wistę)

Albo z naszego poletka; Siada paru gości i mówi, wymyślmy świat Fantasy. I po trzydziestu latach mamy Games Workshop i całe uniwersum Warhammera ( niech ich warp pochłonie za armie demonów)

Tak sobie myślę nad własnymi pomysłami, które latają pod czaszką jak mucha po pokoju. Parę naście miesięcy temu napisałem mikro powieść. Parę osób ją czytało i stwierdziło ze dobra. Ale to dopiero będzie początek, ponieważ mam w głowie materiał, na co najmniej 2 lub 3 kolejne dziełka. A co będzie, gdy znajdę czas na ich napisanie? Może za parę lat zobaczę swoje nazwisko w jakimś czasopiśmie lub nawet okładce książki? A może nikt nie zechce tego mojego pisania wydrukować i będzie po wieki wieków leżeć na półce. A co z moją armia? ( żeby nawiązać do tematyki bloga ). Armią, której początek stanowiło kilkanaście kawałków plastiku? Przy pomocy bloga zyskują powoli swoją historię, drugie dno, które w tej chwili liczy już sobie kilka stron. Na szczęście za niedługo skończy się część zakupowa armii i zostaną tylko części malarska i użytkowa. Zajmie mi to pewnie jeszcze ze 2-3 lata, ale co potem? Niestety póki, co armia jest pomysłem wtórnym, a nie kreatywnym, dlatego nie będzie rozwijać się w nieskończoność. Co innego wspomniana wyżej literatura. Ale kto wie, co szykuje nam los…

idzie ku lepszemu - minimalna wygrana

Własnie wrócilem z turnieju Battla . 1600 pkt standardowe 3 bitwy. Poniżej krótki opis starć.

Po mojej stronie Kapłan Bitewny na koniu, Mag listonosz, sztandarowy, 2 x kusze, handguny, 2x kawaleria, Gsi, 2 działa i czołg.

Pierwsza bitwa z Wojakami Chaosu ( pierwsze starcie z nimi w ogóle ). Po stronie wroga 3x kawaleria, bohater na juggerze, bohater na dysku, mag, 2x pieski, maruderzy pieszo i konno i dwa spawny. Generalnie poszedł wszystkim do przodu, na mojej lewej flance wypasiona kawaleria z priestem wbija się w pieski, masakruje je poczym wbija się w spawna zahaczając po drodze o konnych maruderów. W następnej turze niszczy spawna, i zabija maruderów ale wróg stoi. Następna tura, wróg się łamie i po długiej pogoni (on 15 cali ja 14) zatrzymuje się cal od krawędzi stołu. Tu zlamiłem najbardziej w całej grze bo nie pogoniłem ich za stół kawalerią. Panowie zebrali się odwrócili, przyjęli szarżę. Z tyłu bohater na dysku wybił rycerzy i wbil się z tyłu w generała. Ten padł niemal natychmiast. W centrum stołu druga moja kawaleria pogoniła drugie pieski, następnie dostała wrogie rycerstwo na klatę, została rozniesiona na kawałki, a wroga kawaleria i juggernaut wbijają się od frontu w czołg. Na odsiecz mydelniczce spieszą GSi z BSB i kawaleria łamie się jak zapałki. Niestety taktycznie nie gonię a BSB zatrzymuje się 1 cal od Góry. Gsi Goniąrycerstwo co było błędem bo pod koniec dostają juggera od boku i w rezultacie zostają społowieni. Na prawej flance pustki. Moi kusznicy roznoszą pieszych maruderów i zabijają schowanego w nich maga.

Po podliczeniu punktów 12:8 dla Chaosu

Druga bitwa – Demony Cichego ( to ten co w raporcie z 13 lipca)

Generalnie bitwa wygrana przez niemożliwy fart cichego. Korzystajac z tego że cała jego armia ma warda na 5+ zdał go w ok. 45 przypadkach z ok. 60. Nie pamięam dokładnie co miał ale udało mi się zabić mi tylko jedne furie i jakiś podstawowy oddział za 150 pkt. Mnie zostało tylko pół czołgu które pod koniec wyglądało tak. Wynik – 20:0 dla demonów.
darmowy hosting obrazków

Bitwa numer trzy. I tu od razu 2 niespodzianki. Gram z imperium i na tym samym stole co z cichym ( udalo mi się wygrać rzut przez co miałem lepszą połowę, z dużą górką i lasem)

Jak zobaczyłem rozpiskę Przeciwnika (który jak się okazało grał ok. pół roku krócej niż ja) to uśmiechnąłem się pod nosem. 3 kloce po 20 chłopa (2 x miecznicy i, uwaga, WŁÓCZNICY) do każdego detka z 10 strzelaczy, 3 najtańsze oddziały rycerzy, Helga działo i moździerz. Z bohaterów kapitan na koniku i 2ch magów. Wyraziłem opinię, przyznaję że baardzo zgryźliwą przez ostatnią porażkę, że z czymś takim ma baardzo małe szanse coś ugrać ( i dlatego gra ze mną na dole tabeli). Odpowiedział ze spokojem, że tak gra gość, który wygrywa z mistrzem polski. Stwierdziłem, że zobaczymy jak to się sprawdza w walce bratobójczej.

Jako ze wybrałem stronę to przeciwnik postanowił zacząć. I tu pierwsze cuda. Z jego armii ruszyły się tylko 2odziały kawalerii ( co ciekawe, postawił helgę za oddziałem strzelaczy, jego największy błąd w wystawieniu). Następnie coś tam spróbował poczarować, ale listonosz zblokował wszystko. Nastąpiło strzelanie. Wróg trafił idealnie w oddział GSów, zabił 5 sztuk, moja elita spanikowała, i w następnej turze nie zebrawszy się dala nogę za stół ( bagatela 370 punktów poszło się… paść). Nastąpiła moja tura gdzie postanowiłem zweryfikować pogląd wroga, że najlepsze są gołe 5tki rycerstwa. Szarża moich 5 luda z War bannerem na jego piątkę golasów sprawiło, że wrogowie podali tyły. I tu nastąpił mój największy błąd w grze – postanowiłem gonić. Wroga zagoniłem, ale wystawiłem się idealnie na szarżę mieczników od flanki. Następne 260 punktów poszło do piachu. Potem strzelanie. Dwa idealne quessy i do piachu idzie wrogi moździerz i helga ( mniam). Z ciekawszych celów handgunnerzy zabili 2 rycerzy wroga. W swojej drugiej turze przeciwnik zlamił strasznie. Pięciu rycerzy wystawił flanka idealnie przed czołgiem a 3 ocalałych rycerzy wystawił na szarżę z flanki mojej 5 kawalerii z priestem. Skutek wiadomy, zostali wybici do nogi. Niestety musiałem ich pogonić i wystawiłem się ponownie na szarżę oddziału, który zutylizował poprzednią kawę. Jednak taktyczna ucieczka pozwoliła uniknąć zagrożenia. (tu moje hasło gry – Panowie, proszę się zebrać bo jak nie to połamię. No, takie rzuty to ja częściej proszę). Z prawej strony czołg zmiótł kawalerię i ruszył w kierunku piechoty wroga. Niestety dostał 2 rany, sam zadał sobie jeszcze jedną, następnie znów dostał z ostrzału i zamienił się w pomnik (ale zablokował ćwiartkę). Moje dwa działa zmiotły w 2 strzałach dzialo wroga, jedno niestety też się rozpadło. I w zasadzie tyle z bitwy. Wroga piechota stała jak snopki w polu nie ruszając się nawet na cal (błąd, który swego czasu popełniałem grając z Gremlim). Bitwa skończyła się wynikiem 11:9 dla Imperium ( mojego :D ) Po bitwie obaj zgodziliśmy się że gdyby nie haniebna ucieczka GSów bitwa mogla by się skończyć znacznie wyższym wynikiem dla mnie.

Generalnie zdobyte 22 punkty, dało mi miejsce w okolicach 15 z 22. Grało się bardzo miło (choć cichego miałem ochotę zagryźć). Z drugiej jednak strony jak w drugiej bitwie obok Gral butan z Kosmem (przez „K”) to muszę powiedzieć, że nie wszystkim. Panowie kłócili się o każdą duperelę ( zajęli odpowiednio pierwsze i trzecie miejsce w turnieju) i panie lekkich obyczajów padały gęsto.

Przy okazji chciałem napomknąć o małej bitwie w smoku – 630 pkt z Pawłem. Wynik 16:4 dla imperium. Niestety nic wielkiego, bo Paweł dopiero się wciąga.

niedziela, 16 sierpnia 2009

Domek krasnoluda V

Domek krasnoluda zyskał resztę podlogi na piętrze oraz konstrukcję dachu i zadaszenia werandy. Teraz muszę polorzyć dachówkę, skończyć deseczki na dachu i podłodze na dole i na tym koniec zasadniczych prac budowlanych:D

 

War Altar IV

podkład nałożony - tyle tekstu wystarczy

darmowy hosting obrazków

kolejna porcja raportów

W ostatnim czasie stoczyłem moją cudowną i przegiętą armią 2 kolejne bitwy pierwsza przeciw bretończykowi Suchemu na standardowe 2250. Postanowiłem pierwszy raz wystawić pornosa.

Oto rozpisany na oddziały raport

- Priest na ołtarzu – Zlamiłem go strasznie, źle skonfigurowałem a jak doszedł do walki to zapomniałem przez kilka tur krzyknąć challenge. Efekt – został rozkręcony bez kwiknięcia

- Wypasiony priest z wypasioną piątką kawy – wpadli w lancę wroga, niestety nie przebili się przez save na 2+ i warda wroga. Po 2-3 rundach walki podali tyły.

- Mag, dawał osłonę anty magiczną i sam z siebie niewiele uczarowal.

- Podstawowy priest ze zwykła kawalerią – zagonili lakiegoś smieciucha a potem zostali zmieceni przez nieco osłabioną lancę wroga

- Kusznicy zwykli – siedział w nich mag – zmieceni przez pegazy, jakies tam minimalne trupy na koncie

- Kusznicy wypasieni (12 + detka 6 handgunów) zmietli razem z outriderami 2 oddziały łuczników wroga + jakaś jego lekka kawaleria. Potem mieli zająć ćwiartkę ale zabrakło cala.

- Handguni – wsadzeni do rozpiski na odwal się – nie zdziałali nic poza utrzymaniem szarży pegazów w plecy.

- Outridersi – opisani przy kusznikach

- 3 armaty – mniam. Mordowały rycerstwo (łacznie ok. 12 sztuk) a ostatnim strzałem zdjęły wrogiego generała. Mniam :D
- 2 czołgi - Pierwszy przyjął wypasioną lancę wroga i trzymał ją do końca gry (został na 2 ranach z czego 3 wbił sobie sam). Dodatkowo w ostatniej turze spanikował lancę z BSB która chciała go rozkręcić przy szarży. Drugi natomiast sam wbił sobie 3 rany (Co turę wypadało 6 na dorzucie punktów pary po czym, w ostatniej turze, spanikował pegazy które wbiły się w niego po rozgromieniu kuszników.

Generalnie wynik 11-9 dla Bretonii.

Musze wysnuć wniosek, że niestety pornol się sprawdza – W porównaniu z suchym jestem słabym graczem (choć tu wielu tragicznych błędów nie popełniłem) i mimo kiepskich rzutów ugrałem remis. Gdybym nie zawalił sprawy z ołtarzem mógłbym nieco więcej ugrać.




Drugie starcie odbyło się w smoku na 1200 pkt. Przeciwnikiem był któryś Paweł grający leśnymi elfami. Graliśmy na bardzo małym stole – ok. 35x48 z dużą ilością terenów, przez co nic nikogo nie widziało. I znowu po kolei

- Warrior priest ze średnio wypasionymi rycerzami – żałuję, że zabrakło mi punktów na warbanner. Generalnie dostali szarżę od dzikich jeźdźców i skończyło się rumakowanie

- Mag, listonosz. Coś tam sobie poczarował jednak Paweł nie wystawił czarowania, więc 2 listy się zmarnowaly.

- BSB – wraz z oddziałem 25 Swordmenów w 2giej turze wbili się w driady. Zgodnie z założeniem mieli + 7 do wyniku walki, ale oczywiście driady rzuciły oczy węża i cały plan taktyczny poszedł się paść. Dostali w bok tancerzy i poszli do piachu

- Kusznicy – bronili maga i zdjęli oddział driad\

- Outridersi – Coś tam postrzelali, ale zostali odstrzeleni z łuku

- Czołg – Dostał driady od boku, pogonił je i zajął ćwiartkę. Na tak małe punkty pakowanie 25% punktów w jeden model jest jednak średnim pomysłem

Bitwę poddałem w 4tej turze, gdy nie miałem już nic sensownego na stole, zgodziliśmy się wynik w okolicach 18;2 lub 19;1.

Co mogę powiedzieć, błąd w wystawianiu, masa terenów i przyfarcone rzuty przeciwnika ustawiły grę.

Czasem tak się zdarza...

Na prawie każdym blogu się tak zdarza, czasem szybciej, czasem wolniej, że trzeba napisać notkę nr 100.

Nie wiem, czemu ludzie przywiązują aż taka wagę do tej cyferki – ze niby blog staje się szacowny i dojrzały, bo liczba wpisów zyskuje trzecią cyferkę? G…ucio prawda. Można napisać na blogu pięć notek a może być on dojrzalszy niż 100 notek pełnych bzdur.

Mnie dojście do tej liczby wpisów zajęło nieco ponad półtora roku, taki zwierzak777, (którego szczerze podziwiam za jego dokonania modelarskie i jeżeli to czyta to serdecznie go pozdrawiam). Dla porównania – miesięcznikowi 100 numerów zajmuje 8 lat, tygodnikowi niecałe 2 lata, dziennikowi niecałe 3 miesiące.

No ale ja nie o tym chciałem. Wczoraj wieczorem wróciłem z moim Słonkiem ze spontanicznie planowanego wypadu w góry. Tam powstało to zdjęcie

darmowy hosting obrazków

Musze powiedzieć, że początek bloga (a zatem i mojej imperialnej armii) spotkał się czasowo z początkami naszego razem. A więc to już ponad półtora roku (dla bloga, dla nas jeszcze paru dni brakuje). Przez ten czas Słonko cierpliwie znosiło moje zafascynowanie nowym hobby, grzecznie chwaliło moje dokonania malarskie a na sam koniec samo dało się w te dokonania wciągnąć. Za to wszystko co napisałem wyżej, jak i za to wszystko o czym napisać zapomniałem albo nawet nie chciałem, bardzo mocno i serdecznie mojemu Słoneczku dziękuję :*:*:*:*

No i setna notka jednak stała się nieco specjalna:D

PS – Podziękowania należą się również Gremliemu, za wspólną naukę, proces twórczy i miło spędzony czas. Pewnie jak na to spojrzy to mi nawrzuca, że wspominam o nim dopiero w Post scriptum, ale notka zasadniczo jest dla mojego Słonka

wtorek, 28 lipca 2009

Nieregularny raport malarski IV

Skoro moje Słoneczko jutro wraca z wakacji to trzeba szturchnąć padłego bloga :D

Na pierwszy/ostatni ogień raport malarski (żeby na górze był)

- Balthasar Gelt (podkład )
- Kurt Helborg (podkład)
- Karl Frans (nie do końca sklejony, podkład)

Lord/ Heroes
- Battle standard bearer (poziom 2+)
- 3 magów (3x poziom 2+)
- Capitan with GW (poziom 2+)
- Capitan F/M (plastikowy zestaw, poziom 2)
- Elector Count (podkład)
- 2x Master Engineer (1 poziom 2+, jeden podkład)
- 3x Warior Priest(jeden poziom 2+, jeden podkład, jeden czysty)
- General on Griffon (poziom 2+)
- War altar (rozpoczęta konwersja)
Gamezone
- Capitan (podkład)
- Warior Priest (Poziom 2+)
- Arcymag (nie ruszony)

Core
- 60 State troops (20 poziom 2, 21 poziom 1, 19 podkład)
- 44 strzelców (12 poziom 2, 8 poziom 1, 12 podkład, 12 czystych)
- 16 Rycerzy (8 poziom 2, 8 podkład)
- 12 łuczników (1 poziom 1, 5 podkład, 6 czystych)

Specjal

- 25 Greatswords (24 poziom 2, 1 podkład)

- 6 Pistoleciarzy (sklejone)
- 6 Outriderów (5 poziom 1, 1 czysty)
- 3 Great Cannon/ Mortar ( maszyny poziom 2, obsługa 3 x poziom 2, 6 x podkład)
Rare
- 2 Helblaster (2 poziom 2, obsługa 1x poziom 2+, 3 x poziom 1, 2 x podkład)
- Steam Tank (Pomalowany)
- Gigant (sklejony)
- Ogry (czyste)


W zasadzie niewiele się od ostatniego raportu zmieniło pod względem malarskim – raptem kilka figurek. (w tym jedna zacna – gryf : ) ). Spore wrażenie za to robi na mnie sekcja rare – przybyły w niej 2 oddziały. Z bólem serca muszą na razie pozostać w stanie zapisanym powyżej – jak się za nich wezmę to nigdy nie pomaluję sensownie armii.

Dodatkowo stworzyłem na własny użytek nową kategorię figurek – WMS (Wielki Metalowy Sukinkot) na razie liczy w armii 4 modele – smoka, giganta, czołg i gryfa. Pomalowane są dwa, ale reszta bardzo kusi ;)

I ostatnia uwaga – szykuję się do zakupu drugiego czołgu, odpowiedni dział bloga zostanie reaktywowany ;)

Domek krasnoluda VII

Domek krasnoluda buduje się w bólach, przez pracę mam mało czasu na hobby. Na zdjęciu widać gotową werandę i zaczynek podłogi (w tej chwili gotowa jest cała). Dodatkowo widać pewnie że ściany zyskały kolejną warstwę farby.

 


Jest opóźnienie, ale nie ma nerwów z dotrzymaniem terminów… jeszcze.

War Altar III

Budowa ołtarza zakończona – muszę jeszcze załatwić zestaw generała imperialnego żeby zrobić priesta i można malować :)

darmowy hosting obrazków

Gryfów na bokach nie będzie – pomysł z odlewaniem zdechł a wolę mieć hellstorma :D

Wiadomość

Helmut szukał Cesarza po całym pałacu. W końcu spotkał go na wieży widokowej. Cesarz stał oparty o balustradę i przyglądał się czemuś przez lunetę.
-Eksceleminencjo, ważna wiadomość do waszej….
-Cii- Karol Franciszek nie oderwał oka od lunety zaraz tu będzie.
Helmut nie zdążył spytać, kogo cesarz miał na myśli, gdy coś zatrzęsło wieżą. Helmut oparł się o barierkę i spojrzał w górę, prosto w oczy wielkiego gryfa.

darmowy hosting obrazków

Zwierzę opierało się o balustradę krusząc je swoimi wielkimi szponami. Helmut Dopiero po dłuższej chwili dostrzegł jeźdźca w skrwawionej zbroi siedzącego na potworze. A jeździec już zdążył zameldować się Cesarzowi i urywanymi zdaniami przekazywał mu posłanie
- Panie… Gherk… zniszczony… wszyscy zginęli…
- Weź gryfa do stajni, a sam udaj się do sali rycerskiej – wyraz twarzy Cesarza nie zmienił się- dobrze wypełniłeś swój obowiązek, resztę zostaw mnie.
Gdy Gryf wzbił się do lotu Cesarz obserwował jego lot
-Piękne zwierze – mruknął do siebie odwracając się do drzwi.