środa, 4 maja 2011

Potęga Gór

W lutym zeszłego roku pojechałem z moim Słonkiem na narty. Jak część czytelników pamięta był to Chopok. Pokazał nam wtedy co potrafi, wiatr, mgła, zadymka. Tak myślałem do tej pory. Minęło piętnaście miesięcy i w ramach majówki znów stanęliśmy na końcu Demanowskiej doliny mając przed sobą ową górę. Piękno, to słowo ciśnie się na usta. Wchodzić na miejsca, które widziało się w zupełnie innej porze roku, tak bardzo odmienione. Jednak w odniesieniu do Chopoka teraz musze dodać kolejne słowo. Samotność. Szliśmy z moim słonkiem mało wymagającą trasą (przynajmniej w założeniu) przez ponad cztery godziny, w długi majowy weekend i nie spotkaliśmy żywego ducha. W pewnej chwili bałem się, że z któryś krzaków wyskoczy niedźwiedź. Cóż mogę powiedzieć więcej. Na pewno tam wrócimy

 
Posted by Picasa


 
Posted by Picasa


 
Posted by Picasa

1 komentarz:

Gunnila pisze...

Piękne zdjęcia. My ostatnio byliśmy w Wąwozie Homole, ale nawet jak na wczesna porę ( tydzień przed świętami) ludzi była masssa niestety :( natomiast już troche wyżej cisza i spokój. Na pewno bedzie trzeba ten Chopok zaznaczyc na mapie :)