wtorek, 10 sierpnia 2010

Modelarski Konserwatysta

Prace nad figurkami konkursowymi posuwają się naprzód. Jednocześnie odkryłem straszną rzecz, w malowaniu jestem totalnym konserwatystą i leniem. Przyczyną jest fakt małej ilości czasu na malowanie, co powoduje, że skupiam się na armii i staram się utrzymać jednolity styl malowania. Drugim powodem jest (do niedawna) rozwój armii, co powodowało zakup tylko określonych modeli. Mało czasu i nie pomalowana armia sprawia ze maluję dużo białego, czerwonego, nieco zieleni i brązów. Polubiłem te kolory i idą mi już sprawnie. I tu pojawia się konserwatyzm. Najkrócej można go streścić następująco. Maluję swoją armię -> kupuję do niej modele -> nie kupuję innych modeli -> nie ćwiczę nowych technik -> nie lubię nowych technik.

Ostatni punkt może się wydawać niespodziewany – już spieszę z wyjaśnieniem. Otóż tu przyda się wspomniane wyżej lenistwo. Nie mam modeli, na których mógłby się bawić. Nie mam, bo nie chcę mieć. Mała ilość czasu na malowanie sprawia, że chcę o maksymalnie wykorzystać i nie marnować go na często nieudane eksperymenty. Łapiecie ideę?

Cóż, malowanie armii zajmie mi jeszcze około roku (tak sądzę). Potem wracam do kolekcjonowania figurek i modeli na półkę. I wtedy postaram się przezwyciężyć i kupić pare takich sobie figurek na testy i masakrę:D

A teraz główna sprawa, dla której powstał ów post. Co szanowni czytelnicy sądzą o rozszerzeniu tematyki bloga? Póki co chodzi mi po głowie dział „Recenzje”, żeby niepotrzebnie nie rozpychać wkrętów niepowiązanych. Co myślicie ?

2 komentarze:

Agnieszka pisze...

A NMM to nic, mój kochany konserwatysto? Poza tym malujesz o niebo lepiej niż rok temu, może to nie do końca są nowe techniki malarskie - to fakt - ale wprawę masz już nieziemską i ciągle się udoskonalasz.
Co do niekupowania nowych figurek - radosne buahahaha ;)

Fenris pisze...

Jak najbardziej ciekawy pomysł z rozszerzeniem zawartości.

Czekamy!

Pozdrawiam