niedziela, 10 lipca 2011

mroczne elfy II, część 4

Nie wiem, czemu zdjęcia wyszły takie strasznie ciemne, ale trudno – figsy już zagrały pierwszego mastera u zadowolonego odbiorcy, więc nowych fot nie będzie. Z ciekawostek – sztandar machnięty areografem.

 

 
Posted by Picasa


W ramach rekompensaty wipfoty ze sztandaru.

 

 
Posted by Picasa


powiem wam jedno - nigdy więcej nie pomaluję delfickiego warriora - straszne gówno

Red Gobo –nie wiem, jeszcze go nie używałem. Generalnie jak pisałem służy do robienia płynnych rozjaśnień. Będę testował na różowy nosorożcu.

1 komentarz:

Master Of Lab pisze...

wyznawcy sterowca