wtorek, 12 lipca 2011

Różowy nosorożec, część pierwsza - pre assembly

No dobra, w ramach kończenia projektów otwieram właśnie kolejny – wspomniany niedawno różowy nosorożec, czyli Space Marines Rhino w kolorach blood angels. Dziś część pierwsza czyli składanie. Model w chwili obecnej prezentuje taki stan złożenia

 


Ale nie tak będzie malowany. Części jest dużo więcej ( przy okazji chciałem wspomnieć o tylnej klapie mocowanej na magnes

 
Posted by Picasa




Za dwa tygodnie kolejna część

poniedziałek, 11 lipca 2011

zakurzone fotki

Przekopując kompa znalazłem parę starych fotek papierowych figurek. Z tego to własnie powstał pierwszy papierowy mega smok. Duży łabądek i kwiatek stoją w tej chwili u mojego Słonka.

 

 

 

 
Posted by Picasa

 

 

 

 
Posted by Picasa

 

 
Posted by Picasa

niedziela, 10 lipca 2011

mroczne elfy II, część 4

Nie wiem, czemu zdjęcia wyszły takie strasznie ciemne, ale trudno – figsy już zagrały pierwszego mastera u zadowolonego odbiorcy, więc nowych fot nie będzie. Z ciekawostek – sztandar machnięty areografem.

 

 
Posted by Picasa


W ramach rekompensaty wipfoty ze sztandaru.

 

 
Posted by Picasa


powiem wam jedno - nigdy więcej nie pomaluję delfickiego warriora - straszne gówno

Red Gobo –nie wiem, jeszcze go nie używałem. Generalnie jak pisałem służy do robienia płynnych rozjaśnień. Będę testował na różowy nosorożcu.

wtorek, 5 lipca 2011

Nowe zabawki

Czas odsłonić karty.

Po skończeniu armii imperium ( co nastąpi mniej więcej wtedy co załogowy lot na marsa) upatrzyłem sobie malowanie armii space marinów (pierwszy już jest). W związku z tym kupiłem na cytadeli parę nowych zabawek.

 
Posted by Picasa



Od lewej – suche pigmenty do robienia zabrudzeń od ziemi

Dwie farbki Valeho – to w zasadzie resztki których zapomniałem poprzednio.

Decale – do nakładania kalkomanii

Glaze medium – środek do rozcinczania farby i łagodzenia przejść ( się zobaczy)

Z tyłu opakowanko maskolu – to śmierdzi gorzej niż washe GW

I na koniec metaliki Valeho – to już wstępnie przetestowałem. Kryje świetnie, śmierdzi bardzo, masakruje pędzle.

Te zakupy spowodowały również zakup nowego pojemnika na farby i przy okazji paru detali.

W chwili obecnej kończe zlecenie a w między czasie maluję finecasta.

poniedziałek, 4 lipca 2011

mroczne elfy II, część 3

Zdjęcie mocno takie sobie ale można na jego podstawie stwierdzić że 18 elfów już jest gotowych. Teraz na warsztacie ostatnia 12stka a potem champion i czarodziejka.
 
Posted by Picasa

czwartek, 30 czerwca 2011

Fine or fail??

Blog zaprawdę się ożywia powoli – 7 notek w czerwcu i przynajmniej tyle samo planuję na lipiec :)

Dzisiejszy wpis będzie o gorąco dyskutowanej na wszelkich forach rewolucji Gów… Genialnego Wydawcy – żywicznych modelach. W ramach zamówienia na cytadeli sprawiłem sobie takie cuś – dokładnie Kapitana z młotem i pistoletem.

 
Posted by Picasa


Dzięki wydaniu w nowej serii był dostępny w normalnych sklepach a nie tylko w MO. Ciekawy blister, trzeba przyznać, przechodzimy do figurki. Tu niestety jest nieco mniej ciekawie. Tony nadlewek, na szczęście łatwych do usunięcia, i dziwny kawałek czegoś żółtego pod płaszczem.

 

 



Na szczęście to chyba tylko kawałek formy. Pierwsze spostrzeżenie, tona nadlewek. Po prostu tona. Na szczęście są łatwiutkie do usunięcia i po 5 minutach nie ma po nich śladu ( a paluszki całe). Przy okazji znalazłem kilka pęcherzyków powietrza. U mnie na stosunkowo prostym modelu są cztery, jeden na bucie, prawie niewidoczny, drugi na jelcu miecza, średnio widoczny, i dwa na nabojach na klacie widoczne jak cholera.


Cóż, może miałem szczęście i mój model nie jest taki najgorszy, może wszystkie są takie ale powiem jedno, to nie metal… może nie będzie z niego odpryskiwać farba, to nie metal… może jest leciutki, ale TO NIE JEST METAL!!!


… dlatego mam nadzieję że żywica nie utrzyma się długo na rynku. A na koniec zdjątko podstawki która była w blisterze…
 

niedziela, 26 czerwca 2011

W Odpowiedzi...

Red gobo, w zamian za swój komentarz otrzyma całą notkę:D

1. Jak przygotowujesz do niego farbę?

Farba to czysty GW wrzucany do areografu przy pomocy zakraplacza a potem rozcieńczany wodą w stosunku 2;3 lub 1;3 ( w zależności od pierwotnej konsystencji farby) tu chciałym umiescić reklamę Cytadeli gdzie Mortimer nakręcił fajne tutoriale o areografach. Linki poniżej

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1063

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1056

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1515

i kupa innych filmików o malowaniu J

2. Czy bardzo brudzi dookoła?

Nie, w odróżnieniu od podkładu w sprayu tu cała farba leci na malowanego figsa/jego najbliższe otoczenie

3. Gdzie malujesz, do pudełka po butach?

O nie nie, ja jestem fanem wielkich rozwiązań. Przytargałem sobie karton z pracy, nieco go powycinałem i maluję w czymś takim ( przy okazji, bordowa plama powstała przy podkładowaniu 32 figurek). Teraz jednak zaczynam malować z drugiej strony żeby mieć lepszy dostęp do lampki.

 

 
Posted by Picasa


Ogólnie jednak karton nie jest tu potrzebny – wystarczy gazeta, może nieco podniesiona na końcu.

piątek, 24 czerwca 2011

Znowu zaskakuję sam siebie

Jako że prace nad częścią areografową giganta są już ukończone zabrałem się za kolejny projekcik. Przy zleceniu potrzebowałem małej odskoczni więc wyciągnąłem pudło z figurkami i wzrok padł ma częsci do kosmicznych marynarzy. Półtorej godziny zabawy i takie takie cuś powędrowało na półkę.

 
Posted by Picasa


Cóż, jeżeli chodzi o barwy to znacznie bardziej podobają mi się Imperial fists zamiast Blood angels ale czerwień też ma swoje zalety ( poza tym granie czerwonymi ludkami w Dawn of War też zrobiło swoje). Poza tym uwielbiam areograf, możliwość kładzenia czerwieni od razu na czarny podkład to mistrzostwo świata. W nieco ponad godzinę można machnąć figurkę na poziom stołowy.

czwartek, 23 czerwca 2011

kolejni przyjaciele

U zarania tego bloga założyłem sobie że wszystko co się da wykonuję sam, a dopiero co się nie da kupuję. W związku z zakupem areografu pojawiło się zapotrzebowanie na dwa akcesoria – pojemnik do czyszczenia i stojak. Zestawik na allegro kosztuje ok. 80 zł + wysyłka więc szybki przegląd posiadanych zasobów, nóż w dłoń i jedziemy

 
Posted by Picasa


Pół godziny później zestaw był ukończony. Estetyka zerowa ale spełnia swoje funkcje przy koszcie również bliskim zera ( jedyny koszt to 3 plastry na rozcięty palec – BHP nadal jest mi obce).

wtorek, 21 czerwca 2011

Filmoteka Przeciętnego Człowieka III - jakoś nie mam pomysłu na podtytuł

Tym razem chciałem napisać parę słów odnośnie kolejnego filmu z serii Xmen – tym razem to prequel nazwany „Pierwsza klasa”. Jak to w prequelach bywa pokazuje jak to się wszystko zaczęło. I pokazuje całkiem udanie. Mimo że jest to piąty film w serii ogląda się to całkiem przyjemnie. Nie znani aktorzy, retro klimacik i lekka historyjka. Jest motyw 0-hero, jest solidna rozpierduchaJ, kilka mało istotnych kretynizmów i nieścisłosci. Mnie się podobało ale jeżeli będą kolejne części to będę musiał się solidnie zastanowić.

Ocena
Ja 6/10
Słonko10/10 ( bo przez 4 sekundy był Wolverine na ekranie)

A teraz parę słów komentarza – blog będzie powolutku odżywać – na czerwiec planowane jest 6 notek.

Dziadu – to nie odejście od oficjalnej kolorystyki tylko kolejne zlecenie ;) elfich jagodzianek już nie będzie