czwartek, 30 czerwca 2011

Fine or fail??

Blog zaprawdę się ożywia powoli – 7 notek w czerwcu i przynajmniej tyle samo planuję na lipiec :)

Dzisiejszy wpis będzie o gorąco dyskutowanej na wszelkich forach rewolucji Gów… Genialnego Wydawcy – żywicznych modelach. W ramach zamówienia na cytadeli sprawiłem sobie takie cuś – dokładnie Kapitana z młotem i pistoletem.

 
Posted by Picasa


Dzięki wydaniu w nowej serii był dostępny w normalnych sklepach a nie tylko w MO. Ciekawy blister, trzeba przyznać, przechodzimy do figurki. Tu niestety jest nieco mniej ciekawie. Tony nadlewek, na szczęście łatwych do usunięcia, i dziwny kawałek czegoś żółtego pod płaszczem.

 

 



Na szczęście to chyba tylko kawałek formy. Pierwsze spostrzeżenie, tona nadlewek. Po prostu tona. Na szczęście są łatwiutkie do usunięcia i po 5 minutach nie ma po nich śladu ( a paluszki całe). Przy okazji znalazłem kilka pęcherzyków powietrza. U mnie na stosunkowo prostym modelu są cztery, jeden na bucie, prawie niewidoczny, drugi na jelcu miecza, średnio widoczny, i dwa na nabojach na klacie widoczne jak cholera.


Cóż, może miałem szczęście i mój model nie jest taki najgorszy, może wszystkie są takie ale powiem jedno, to nie metal… może nie będzie z niego odpryskiwać farba, to nie metal… może jest leciutki, ale TO NIE JEST METAL!!!


… dlatego mam nadzieję że żywica nie utrzyma się długo na rynku. A na koniec zdjątko podstawki która była w blisterze…
 

niedziela, 26 czerwca 2011

W Odpowiedzi...

Red gobo, w zamian za swój komentarz otrzyma całą notkę:D

1. Jak przygotowujesz do niego farbę?

Farba to czysty GW wrzucany do areografu przy pomocy zakraplacza a potem rozcieńczany wodą w stosunku 2;3 lub 1;3 ( w zależności od pierwotnej konsystencji farby) tu chciałym umiescić reklamę Cytadeli gdzie Mortimer nakręcił fajne tutoriale o areografach. Linki poniżej

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1063

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1056

http://www.cytadela.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1515

i kupa innych filmików o malowaniu J

2. Czy bardzo brudzi dookoła?

Nie, w odróżnieniu od podkładu w sprayu tu cała farba leci na malowanego figsa/jego najbliższe otoczenie

3. Gdzie malujesz, do pudełka po butach?

O nie nie, ja jestem fanem wielkich rozwiązań. Przytargałem sobie karton z pracy, nieco go powycinałem i maluję w czymś takim ( przy okazji, bordowa plama powstała przy podkładowaniu 32 figurek). Teraz jednak zaczynam malować z drugiej strony żeby mieć lepszy dostęp do lampki.

 

 
Posted by Picasa


Ogólnie jednak karton nie jest tu potrzebny – wystarczy gazeta, może nieco podniesiona na końcu.

piątek, 24 czerwca 2011

Znowu zaskakuję sam siebie

Jako że prace nad częścią areografową giganta są już ukończone zabrałem się za kolejny projekcik. Przy zleceniu potrzebowałem małej odskoczni więc wyciągnąłem pudło z figurkami i wzrok padł ma częsci do kosmicznych marynarzy. Półtorej godziny zabawy i takie takie cuś powędrowało na półkę.

 
Posted by Picasa


Cóż, jeżeli chodzi o barwy to znacznie bardziej podobają mi się Imperial fists zamiast Blood angels ale czerwień też ma swoje zalety ( poza tym granie czerwonymi ludkami w Dawn of War też zrobiło swoje). Poza tym uwielbiam areograf, możliwość kładzenia czerwieni od razu na czarny podkład to mistrzostwo świata. W nieco ponad godzinę można machnąć figurkę na poziom stołowy.

czwartek, 23 czerwca 2011

kolejni przyjaciele

U zarania tego bloga założyłem sobie że wszystko co się da wykonuję sam, a dopiero co się nie da kupuję. W związku z zakupem areografu pojawiło się zapotrzebowanie na dwa akcesoria – pojemnik do czyszczenia i stojak. Zestawik na allegro kosztuje ok. 80 zł + wysyłka więc szybki przegląd posiadanych zasobów, nóż w dłoń i jedziemy

 
Posted by Picasa


Pół godziny później zestaw był ukończony. Estetyka zerowa ale spełnia swoje funkcje przy koszcie również bliskim zera ( jedyny koszt to 3 plastry na rozcięty palec – BHP nadal jest mi obce).

wtorek, 21 czerwca 2011

Filmoteka Przeciętnego Człowieka III - jakoś nie mam pomysłu na podtytuł

Tym razem chciałem napisać parę słów odnośnie kolejnego filmu z serii Xmen – tym razem to prequel nazwany „Pierwsza klasa”. Jak to w prequelach bywa pokazuje jak to się wszystko zaczęło. I pokazuje całkiem udanie. Mimo że jest to piąty film w serii ogląda się to całkiem przyjemnie. Nie znani aktorzy, retro klimacik i lekka historyjka. Jest motyw 0-hero, jest solidna rozpierduchaJ, kilka mało istotnych kretynizmów i nieścisłosci. Mnie się podobało ale jeżeli będą kolejne części to będę musiał się solidnie zastanowić.

Ocena
Ja 6/10
Słonko10/10 ( bo przez 4 sekundy był Wolverine na ekranie)

A teraz parę słów komentarza – blog będzie powolutku odżywać – na czerwiec planowane jest 6 notek.

Dziadu – to nie odejście od oficjalnej kolorystyki tylko kolejne zlecenie ;) elfich jagodzianek już nie będzie

poniedziałek, 13 czerwca 2011

mroczne elfy II, część 2

No w końcu jakieś figurki :D. pewnie niektórzy się stęsknili za esencją bloga.
Dziś prezentuję pierwszą część zleconka – 8 lekko konwertowanych warriorów DE. Podstawowy kolorek malowany areografem, reszta podobnie jak przy poprzednich figsach.
Do poprawy są włócznie – musze poprzycinać je tak żeby figsy w miarę mieściły się z innymi figurkami w szeregu

 

 

 
Posted by Picasa

niedziela, 12 czerwca 2011

Filmoteka Przeciętnego Człowieka II - F**k, this happen again

Druga recenzja będzie dotyczyć drugiej części pewnego filmu. Dokładnie rzecz biorąc byliśmy w piątek z moim Słonkiem na Kac Vegas 2 – Bankok.

Ten film to niemal dokładna kalka pierwszej części, wieczór kawalerski, dragi po których wszystkim urywa się film i rozpaczliwe próby znalezienia kolesia który zniknął po drodze. Cóż, druga część jest równie popieprzona, znacznie bardziej obleśna i równie śmieszna jak Kac Vegas. Dawno się ta nie uśmiałem na sequelu ( ostatnio byli to piraci z karaibów dwa – Imo najlepsza część). I jest to jedyna seria w której cieszę się że może być kolejna część ( zostało jeszcze 2 kawalerów)


I tylko Mike’a Tysona mogli sobie darować

Ogólnie 8+/10
Słonko 8/10